Stodap Logo

O transparentności w projektach publicznych i o rozliczaniu za sukcesy

9 min. czytania

W ostatnich latach w sektorze publicznego IT obserwujemy prawdziwą metamorfozę.

Państwo odeszło od zlecania projektów prywatnym firmom i zaczęło tworzyć własne podmioty – spółki Skarbu Państwa.

🏢 2016: początek „wewnętrznej cyfryzacji”

W 2016 roku powstaje spółka Aplikacje Krytyczne, z misją realizacji dużych systemów centralnych:


  • ➡️ e-TOLL
  • ➡️ e-Urząd Skarbowy
  • ➡️ e-PIT


To projekty, które faktycznie działają.

Pomysł był logiczny – w administracji trudno zatrzymać specjalistów IT, bo system wynagrodzeń nie pozwala na ich prawidłowe wynagradzanie. W spółkach państwowych ten problem znika – można płacić rynkowo, budować kompetencje i dowozić projekty, ale czy aby na pewno..

Brzmi sensownie?

Tak. Ale to był pierwszy krok do sytuacji, w której Państwo zaczęło konkurować z biznesem za publiczne pieniądze.

🧩 COI – od „product ownera” do software house’u państwowego

Równolegle rozrasta się Centralny Ośrodek Informatyki (COI), który miał być „product ownerem administracji publicznej” – miejscem, które definiuje potrzeby, nadzoruje wykonawców i pilnuje jakości.

Dziś COI to w praktyce kolejna spółka, która tworzy własne oprogramowanie: mObywatel, e-Doręczenia i inne systemy dla obywateli. Czyli znów – zamiast zlecać biznesowi, Państwo samo staje się software house’em.

💭 Dlaczego tak się dzieje?

Bo Państwo nie potrafi być klientem.

Nie ma kompetencji, struktur ani kadr, które potrafią rozliczać wykonawców z efektów.

A skoro nie potrafi nadzorować firm zewnętrznych, to… czy potrafi nadzorować własne spółki albo pracowników ?

W spółkach Skarbu Państwa – jak w soczewce – widać stare problemy:


  • ⚠️ nepotyzm,
  • ⚠️ brak rozliczalności,
  • ⚠️ przepalanie pieniędzy, które w biznesie nigdy by nie przeszło.


💸 Gdyby to był biznes…

Nie upilnowanie 20–30 pracowników po 20 tys. zł miesięcznie to koszt ponad 600 tys. zł miesięcznie. W rok – ponad 7 milionów złotych, a jeśli nie upilnowano 100 pracowników ?

W firmie prywatnej nikt by tego nie przełknął. Ale w sektorze publicznym? „To tylko budżet państwa”. A jak wiemy – własność państwowa to często własność niczyja.

📣 Na koniec

Nasi decydenci często mówią: „te systemy działają, więc sukces jest”.

To prawda — działają.

Ale prawdziwym testem dojrzałości cyfrowej administracji nie jest to, czy system się uruchamia, tylko czy potrafimy nim zarządzać efektywnie – mądrze, ekonomicznie i odpowiedzialnie.

Tymczasem w kolejnym felietonie poruszymy kwestię firmy NASK.

#cyfryzacja #administracja #AplikacjeKrytyczne #COI #ITpubliczne #govtech #transparentnosc #publicIT #zarzadzanie #funduszeUE #efektywnosc #biznes #innowacje #transformacjacyfrowa